Sro 04 Paź, 2006 12:12 am
michalc13

Witam.

Chciałbym (jako, że to mój pierwszy post) przywitać się ze wszystkimi użytkownikami. Na to forum sprowadziło mnie pytanie: http://powstanie1863.zsi....ndex.php?id=g09
http://powstanie1863.zsi....ix/gro_abra.jpg
na tej stronce zamieszczone jest zdjęcie powstańca Bronisława Abramowicza, który stoi z jakimś karbainem... Właśnie, z jakim? Czy jest to coś systemu Krnka, czy może coś jeszcze starszego? Nie mam pojęcia o broni palnej z okresu powstania styczniowego i niestety mam bardzo ograniczony dostęp do książek. W internecie, poza stronami rosyjskimi, jest bardzo mało na temat broni używanej przez rosyjską piechotę podczas powstania w 1863 roku. Może więc ktoś z szanownych forumowiczów wie coś na ten temat? Jak był wyposażony rosyjski żołnierz w tym okresie? Czytałem, że powstańcy używali broni sprowadzanej z Zachodu, jakiej? Nie wiem nawet zdjęć jakiej broni i amunicji szukać...

P.S. A czy ktoś wie co to za cudo: http://powstanie1863.zsi....ndex.php?id=g19

Pozdrawiam.



Sro 04 Paź, 2006 1:30 am
Tomeks

Abramowicz ma austriacki sztucer Lorenz. Spytaj Rusznika.

Sro 04 Paź, 2006 9:37 am
mkowalczuk

Witaj. Też odeślę Cię do Rusznika.

Sro 04 Paź, 2006 9:58 am
Marek-

Ale strona super, warto poczytać, wciąga.



Sro 04 Paź, 2006 10:20 am
Roe Dorsz

Pracowałem kiedyś przy produkcji książki o zdjęciach powstańsców styczniowych. Radzę się nie sugerować rodzajem broni posiadanym rzez nich na zdjęciach. Duża część tych zdjęć była robiona we Lwowie, a tam ze względów oczywistych powstańcy nie paradowali ze swoją bronią lecz do zdjęcia uzywali broni posiadanej przez fotografa specjalnie do zdjęć!

Sro 04 Paź, 2006 2:16 pm
Tomeks

O! A to ciekawe. Rzeczywiście logiczne. Wszystkie zdjęcia są robione w atelier. No cóż, widać nasi fotografowie nie mieli ducha R. Fentona czy fotografów Wojny Secesyjnej i nie latali ze sprzętem po polach (inna sprawa że oczywiście z furgonem sprzętu foto trudno się przed Moskalami ucieka,czy też tychże atakuje).

Sro 04 Paź, 2006 3:28 pm
MaciekP

W książce S. Kobielskiego (Polska broń Broń palna, Ossolineum 1975) jest cały rozdział poświęcony broni powstańców 1863 r.: skałkówki, sztucery belgijskie, navy .36 itp. itd.

Sro 04 Paź, 2006 8:15 pm
rusznik

Ten jegomosc z powstania ma sztucer jegrow austryjackich Lorenza M1854 wersja B [z nabijakiem pod lozem lufy]...taki sam wisi umnie na scianie i bagnecik tez do niego posiadam.Jesli idzie o fame z ta bronia dawana fotografowanym powstanca w atelje to niejest tak do konca prawda i w wiekszosci powstancy maja wlasna bron.....w cesarstwie panowala wolnosc obywatelska a i rzad austryjacki popieral pocichu powstanie przeciw rosji carskiej.Przegladnolem okolo 200 zdjec powstancow i bron nie powtarza sie nawet u powstancow fotografowanych w Krakowie czy Lwowie ...POPROSTU LAIKOM BRONIOZNAWCZYM TAK SIE WYDAJE BO NIEMOGA ROZPOZNAC AUGUSTINA OD LORENZA :twisted: :twisted:

Sro 04 Paź, 2006 8:22 pm
MaciekP

Wrrrrr

Sro 04 Paź, 2006 8:26 pm
TOMEK.44

Wrrrrr



no co ty.przeciez rusznik jest taktowny i dyplomatyczny jak zwykle :lol:

Sro 04 Paź, 2006 8:37 pm
variag


a i rzad austryjacki popieral pocichu powstanie przeciw rosji carskiej.


I aresztował Langiewicza który odsiedział dwa lata w twierdzy Josephstadt.

Szanse na pomoc militarną Austrii mogliśmy miec jedynie podczas Wojny Krynskiej.
Wtedy tak ...
Ale to zaangażowanie zbrojne pociągło by zapewne zbrojną interwencję Prus przeciw Austrii ...
Blado to widze ...
Ale powiedzmy że by się nam udało i co ... "Austro-Polsko-Węgry"

Sro 04 Paź, 2006 8:39 pm
MaciekP

Lepsze A-P-W niż Priwislenje

Sro 04 Paź, 2006 8:42 pm
rusznik

A pewnie ze jestem taktowny i mily :D bo przynajmniej nie pisze ze co poniektorzy sa pierdolnieci z tych czy innych powodow.Jesli zas idzie o ksiege Kobielskiego o broni polnej to raczej mozna ja sobie darowac...nieraz to juz walkowalem ile tam jest bledow bronioznawczych.

Sro 04 Paź, 2006 8:48 pm
variag

Lepsze A-P-W niż Priwislenje


Może było by i lepsze, to wszytsko można rozpatrywać jedynie w kontekście "historia alternatywna".
Czy więcej byśmy zyskali czy stracili? Nie wiem ...
Z CK realiów kojarzy mi się jednak synonim "bieda galicyjska" ...

Sro 04 Paź, 2006 8:55 pm
rusznik

Bieda to jest w centralnej polsce :twisted:

Sro 04 Paź, 2006 9:01 pm
MaciekP

Pewnie, że historia alternatywna. Taka sama jak pytanie, czy nie lepiej było ustąpić Niemcom ws. korytarza i pojść z nimi na Rosję? Co do "biedy galicyjskiej" - gdyby do niej dodać całkiem przyzwoity przemysł Kongresówki, to może nie byłoby tak źle?
Drogi Wojciechu, ws. błędów Kobielskiego to pisz prosto do Nieba, gdyż ten znany bronioznawca zapewne tam się znajduje.

Sro 04 Paź, 2006 9:01 pm
variag

Miałem juz coś tam napisane ... :twisted:
Ale zadziałała autocenzura i "zdelejtowałem" ...
Historii rusznku tak łatwo nie zmienisz ...

Co do "biedy galicyjskiej" - gdyby do niej dodać całkiem przyzwoity przemysł Kongresówki, to może nie byłoby tak źle?


To byłby temat na całkiem inny topik.

Sro 04 Paź, 2006 10:49 pm
michalc13

Witam.

A w 1863 czego używali Rosjanie, tzn jakiej broni? Ma ktoś może jakiegoś linka :oops: (czy to po rosyjsku, czy po angielsku) A te sławne powstańcze "sztucery belgijskie" kto one? :D Znalezienie ksiązki z obrazkami o broni w bibliotece graniczy z cudem, większość wypożyczyli już maniacy pistolecików i to bardzo skutecznie i z reguły na zawsze...

http://bron.iweb.pl/viewt...b7d8476d9c6fed5 tu też fajny link do dyskusji na pewnym forum :D

Pozdrawiam.

Sro 04 Paź, 2006 11:35 pm
MaciekP

Na odpowiedzialność Kobielskiego: "Wśród broni belgijskiej wyróżniały się sztucery kapiszonowe, gwintowane, długie na 110,5 cm, o kalibrze 18 mm. (...) Wykonywał je zakład rusznikarski J. Gerarda w Liege. (...) Używano również gładkolufowych, kapiszonowych karabinów belgijskich, produkowanych przez Józefa Malherbe w Liege. Były to stare karabiny skałkowe, przerobione w połowie XIX wieku na kapiszonowe, dość długie i przez to niewygodne w obsłudze".
Gdzieś mi wcięło monografię Kieniewicza o powstaniu styczniowym, tam pewno dałoby się więcej doczytać o uzbrojeniu obu stron, więc i Rosjan, a w każdym razie znaleźć bibliografię tematu.
Ps. Podczas wojny krymskiej (1853-56) strzelcy rosyjscy używali kapiszonowe sztucery belgijskie wz. M 1843/51 o zasięgu 450 m. Może to dotrwało do powstania 1863?

Czw 05 Paź, 2006 10:15 am
rusznik

Juz to tyle razy staralem sie kolega wpoic ze wiekszosc TAGZWANEJ BRONI BELBIJSKIEJ TO POPROSTU BRON AUSTRYJACKA STARSZYCH MODELI....a to temu ze stara bron austryjacka byla wykupiona przez Amerykanow na potrzeby ich wojny secesyjnej a ze byla to w wiekszosci systemy kapiszonowe augustina to dano owa bron do przerobki na standartowy zamek kapiszonowy do zakladow w Belgijskim Liege a TAM PO CZESCI KUPILI JA POWSTANCY STYCZNIOWI I PRZYWIEZLI DO POLSKI [STAD TEN GALIMATJAS BRONIOZNAWCZY]...NAdowod tego sa w ksiazkach polskich zdjecia powstancow z Lorenzami i Augustinami a podpisane pod zdjeciami jest powstancy styczniowi z sztucerami belgijskimi z charakterystycznymi siecznymi bagnetami :twisted: :twisted: :? Co do broni ruskiej to w czasie powstania piechota posiadala karabiny systemu mine z lufa gwintowana w kal.15,30mm o czterech gwintach....BRON TA BYLA WZOROWANA NA KARABINACH FRANCUSKICH. STAD TEZ CIEZKO ROZPOZNAC ZE ZDJECIA Z EPOKI CZY POWSTANIEC POLSKI STOJI Z FRANCUSKA GWERA CZY TEZ RUSKA :? Z moich wiadomosci wynika ze francja nie dala zadne lub bardzo mizerna pomoc zbrojeniowa powstanca z 1863 roku a jesli idzie o belgijskie sztucery czy inna bron to ona rowniez byla znikoma....dlatego wsrod powstancow klasowala sie najwyzej procetowo bron Austryjacka nastepnie Anglo-amerykanska potem ruska i pruska a na samym szarym koncu bron z francji i belgi[choc bron krotka belgijska natomiast byla w wiekszosci jesli idzie o ten rodzaj uzbrojenia powstancow].

Czw 05 Paź, 2006 10:43 am
MaciekP

Rusznik, nie watpię w Twoje informacje. Ja się po prostu opieram na książkach mi dostępnych, a ostatnio moja biblioteczka bronioznawcza zaczyna rosnąć. Zresztą między nami nie ma znowu tak wielkiej sprzeczności, jeśli idzie o "sztucery belgijskie". Ty masz po prostu dokładniejsze informacje.
Wracam do wojny krymskiej. Na jakimś forum historycznym doczytałem, że ruska piechota wyposażona była w gładkolufowe muszkiety kapiszonowe wz. M 1844/45/52 kal. 17,78-18,03 mm o zasięgu 250 m, strzelcy, jak pisałem, w "sztucery belgijskie", a snajperzy w muszkiety kapiszonowe wz. 1854. W zestawieniu z Twoimi informacjami wynika, że od czasów wojny krymskiej do powstania 1863 r. Ruscy przezbroili swoją armię na przestrzeni 10 lat.
Gdybym nie był wkurwiony, bo rano przytarłem swój samochód o auto... córki, to odszukałbym monografię Kieniewicza, a tam informacje o uzbrojeniu powstańców i Ruskich.

Czw 05 Paź, 2006 12:39 pm
rusznik

Fajnie rozmowa idzie w odpowiednim kierunku bronioznawczym a nie galicja kontra kongresowka[tam to bida byla i jest a przemysl jaki :twisted: ]. Co sie tyczy sztucera ruskich strzelcow to byl on produkowany na carskie zamowienie w zakladach belgijskiego Liege i byla to kopia angielskiego sztucera strzelcow Brunszwik M1835...Ruscy to nawet wlasnego sztucera nie umia zaprojektowac :twisted: .Sztucer ten nazwali ruskie M1843 i byl o dlugosci calkowitej okolo 118cm lufa kuta i z dwoma lub czterema glebokimi gwintali ,POCISKI POSIADALY WYSTEPY/USZY KTORE WCHODZILY W TE GWINTY TAK JAK U ANGOLI...takie pociski ostatnio ktos sprzedawal na Allegro.Nawet bagnet mieczowy byl taki sam jak u angoli.Jedyna roznica jest ze ruskie sztucery posiadaly celownik szczerbinkowy/krzywkowy typu szwajcarskiego.Ogolnie dobra bron jak na lata 40te 19 wieku...jedna niewiele ich wyprodukowano bo okolo 20tysiecy wiec raczej u powstancow ich nie bylo. Ruskie w wojny krymskiej mieli w piechocie bron gladkolufowa od modeli przerobionych z skalkowek na kapiszonowce oznaczane jako M1842/44 w kal. okolo 18mm ,poprzez modele nawiazujace budowa/wygladem do broni francuskiej i do nich zaliczamy take modele jak M1845 , M 1852, M1854? one poczatkowo byly jako gladkolufowce nastepnie przegwintowywano je po roku 1854 gdzie carskim ukazem wprowadzono bron gwintowana systemu mine w kal.15,30mm.Nastepne zmiany w tym uzbrojeniu nastaly w 1856 i 1858 jako kosmetyka broni i amonicji.Ogolnie bron ruskiej piechoty byla bardzo a to bardzo podobna do Francuskiej M1842/53, roznica polegala na tym ze okucia ruskich gwerow byly w wiekszosci mosiezne a francuzy uzywaly w piechocie okuc stalowych.Nastepna roznica wprowadzona wlasnie w 1856/58 to celowniki krzywkowe na lufach piechotnych karabinow wzorowane na szwajcarsko/heskim modelu.

Czw 05 Paź, 2006 12:58 pm
MaciekP

I tak oto ustaliłeś, na czym to ruskie "przezbrojenie" polegało. B. ciekawe! Oni podobno wtedy produkowali w Tule naviki .36, nie wiem, na jakiej zasadzie, może kradzieży (?), chyba że nie istniała wówczas kontrola patentowa i każdy ch... na swój strój robił, co chciał.

Czw 05 Paź, 2006 1:36 pm
rusznik

Maciek nie podobno :D tylko napewno a jeden z okolo 20.000sztu jest w moich zbiorach :D .Ruski Navy mozna bylo poogladac i wziasc do reki gdybys byl w Goleszowie na zawodach...robilem mala wystawke broni/orginalow z kolekcji...sa chyba zdjecia na forum. Co zas sie tyczy ruskich navy to sprawa sie miala tak ze ruskie podpisaly z angielska wytwornia Colta kontrakt na kilka tysiecy szt. z tego do Rosji przyszlo niewiele bo wybuchla wojna Krymska i angole wroga nie beda posylac broni przecie. No to Ruskie zamowily kontrabande w USA lecz wiekszosc tej kontrabandy przejeli Prusacy i stad Navy w pruskiej marynarce amerykanskie produkcji. Wiec Ruskie nie baczac na patenty jakimi oblozony byl Colt w Europie i USA robili podroby w Tule ktore niewie sie roznily od pierwowzoru....za wyjatkiem gwintu w lufie bo robili prawoskretny o 6ciu polach oraz forma rekojesci byla nieco zmieniona i dodawali strzemiaczko na smycz.Ogolnie na dzien dzisiejszy to ruski Navy jest zaliczany do rarytasoe kolekcjonerskich [Amerykanie tego modelu wyprodukowali ponad 215.000szt a ruskie od 15.000 do 20.000szt].

Czw 05 Paź, 2006 1:54 pm
MaciekP

To tak jak ze znaczkami pocztowymi: im mniejszy nakład tym większa cena, a czasem fałszerstwa są droższe od oryginałów. A jeśli chodzi o broń długą, to najweselsze jest to, że ruskie sztucery belgijskie były angielskie. Jak w kawale:
- Są czarne porzeczki?
- Są.
- A dlaczego takie czerwone?
- Bo jeszcze zielone.
Idę, qrwa, do blacharza.

Czw 05 Paź, 2006 4:33 pm
variag


Fajnie rozmowa idzie w odpowiednim kierunku bronioznawczym a nie galicja kontra kongresowka[tam to bida byla i jest a przemysl jaki Question Twisted Evil ]


Bieda gdzie była to chyba wiadomo, przemysł Galicji nie dorastał do pięt "kongresówce".
Topik o uzbrojeniu w Powstaniu Styczniowym był ze dwa lata temu wałkowany na forum.
Jakoś nie potrafiłes poprzeć swojej tezy żadnymi dokumentami. Moze teraz coś znalazłeś?[/img]

Czw 05 Paź, 2006 5:27 pm
rusznik

Drogi Variagu to niejest forum o gdybaniu historycznym co by bylo gdyby czyli taka filozoficzna historja niewiadomo czego :twisted: historja to nauka o faktach historycznych :D .Co zas sie tyczy uprzemyslowienia kongresowki...to poza wiadomymi osrodkami miejskimi nic tam nie bylo poza pianymi wiesniakami na Mazowszu :twisted: .Na poparcie tej tezy wes sobie autko i zrob sobie wycieczke po swojej kongresowce a potem przyjedz na Slask Cieszynski i do Galicji...wnioski nasuna sie same gdzie kultura i bogactwo....choc wsie wschodniej galicji[dzisiejsza ukraina] faktycznie bywaly biedne,lecz jak chcesz widziec wsie typowe galiocyjskie to zapraszam do Zakopanego i okolic....chyba dalsza licytacja niema sesu Varjagu :lol: Sa dwie historje Poski ta pisana w okresie miedzywojennym a potem doprawiona wiejskim komunizmem po 1945 roku i ta prawdziwa pisana przez profesorow uniwersyteckich i publikowana dopiero po 1990 roku....wiec odswierz se ksiazki i nie czytaj tych historycznych czytanek rodem z PRLu

Czw 05 Paź, 2006 5:32 pm
rusznik

Acha na tym koncze historyczne dywagacje...jesli chcesz dalej w tym temacie pisac to napisz cos o broni Ruskiej albo o tym sztucerze Lorenza ze zdjecia.Zagadka dla Varjaga : od kiedy[rok] i dlaczego produkowano a czesciowo przerabiano w pulkowych rusznikarniach sztucery Lorenza dodajac im nabijaki/pobojczyki pod lozem lufy Taka wlasnie wersje Lorenza trzema w garsci powstaniec ze zdjecia. A dowody na wszystkie przedstawione przezemnie tezy sa w mym ksiegozbiorze i gdybys byl na zawodach w Cieszynie to zaprezetowalbym je z checia Tobie...szkoda mi czasu na dawanie tylu skanow na forum.

Czw 05 Paź, 2006 6:32 pm
sas88

lecz jak chcesz widziec wsie typowe galiocyjskie to zapraszam do Zakopanego i okolic....


O tak. Podhale w XIXw to samo bogactwo i przepych. Jako ekscentryczni milionerzy górale masowo emigrowali aby poznać świat i zaznać przygód.

A u nas w biednej kongresówce tylko w ośrodkach miejskich się przemysł rozwijał, na wsiach, psiakość, nie chciał.

Czw 05 Paź, 2006 6:52 pm
rusznik

W tym samym czasie co z Podhala ruszyla fala emigracji z Niemiec, Skandynawi i Irlandi czy oni byli i sa zacofani i biedni...hmmm :twisted: Kongresowka kraina mlekiem i miodem plynaca dej se siana drogi kolego,toz to widac do dzis golym okiem jadac droga zwana Gierkowka jaki przepych i przemysl kwitnie na ziemiach bylej kongresowki :twisted:

Czw 05 Paź, 2006 6:58 pm
sas88

W tym samym czasie co z Podhala ruszyla fala emigracji z Niemiec, Skandynawi i Irlandi czy oni byli i sa zacofani i biedni...


Byli, kolego, byli. W Irlandii umierało się z głodu, w Szwecji też nie było wiele lepiej.

Czw 05 Paź, 2006 7:15 pm
jacek sygula

wojtek-PIERUNIE!!!!-a mógłbyś tylko o broniiii!!!!!-i napisz czemu przerabiali w tych lorentzach pobojczyki?

Czw 05 Paź, 2006 7:22 pm
variag


Acha na tym koncze historyczne dywagacje...jesli chcesz dalej w tym temacie pisac to napisz cos o broni Ruskiej albo o tym sztucerze Lorenza ze zdjecia.Zagadka dla Varjaga : od kiedy[rok] i dlaczego produkowano a czesciowo przerabiano w pulkowych rusznikarniach sztucery Lorenza dodajac im nabijaki/pobojczyki pod lozem lufy Question Idea Taka wlasnie wersje Lorenza trzema w garsci powstaniec ze zdjecia. A dowody na wszystkie przedstawione przezemnie tezy sa w mym ksiegozbiorze i gdybys byl na zawodach w Cieszynie to zaprezetowalbym je z checia Tobie


Rusznik, trochę czytałem pamiętników z okresu powstania.
Coś takiego jak wizyta fotografa to było by wydażenie.
Stąd raczej jeżdzono do uwczesnych zakładów i posługiwano się czesto bronią wypożyczoną do zdjęcia.
Nie neguję że na tym i na innych zdjęciach jest Lorenz, to przeciez widać.
Ale odnosnie zakupów uzbrojenia przez Rząd na zlecenie którego działała komisja do spraw uzbrojenia pozostały dokumenty.
Dokumenty, co, za ile, gdzie, od kogo ...
Podaj więc swoje fakty. O nic więcej nie proszę.
Francja zachowała się wobec powstania podle. Podobnie zresztą Stany Zjednoczone. Nie neguje tego.
Ale tysięce sztuk długiej broni palnej na potrzeby powstania kupowano właśnie w Belgi. Są na to dokumenty, nawet na to żeby ograniczać zakupy a skoncentrować się na transporcie do terenów objętych powstaniem.


Na poparcie tej tezy wes sobie autko i zrob sobie wycieczke po swojej kongresowce a potem przyjedz na Slask Cieszynski i do Galicji...wnioski nasuna sie same gdzie kultura i bogactwo


Rusznik, z twoimi nacjonalistycznymi poglądami nie zamierzam polemizować. Jednak czasy Księstwa Cieszyńskiego dawno się skończyły i warto się "obudzić ze snu".
Podejrzewam że najchętniej dla warszawiaków wprowadziłbyś wizy ...
A w Cieszynie bywam znacznie częściej niż ci się wydaje. Ładne stare miasto, z klimatem. Przemysłowych cudów przy trasie jednak nie widzę.

Czw 05 Paź, 2006 9:02 pm
Tomeks

NIe chcę się sprzeczać. Ale przemysł to raczej u pieruńskich prusoków....
Tzn Posen und Umgebung

Mój pradziadek wyjechał spod Stanisławowa za robotą na c.k. Śląsk, do Michałkowic k/Karwiny. Tu - potwierdzam- przemysłu było co niemiara. To teraz Czechy.

Pią 06 Paź, 2006 12:33 am
Cpt. Nemo

jak chcesz widziec wsie typowe galiocyjskie to zapraszam do Zakopanego i okolic....chyba dalsza licytacja niema sesu


Goralu czy Ci nie zal...
No i z tych okolic byla najwieksza polsa emigracja do USA. To byly wycieczki z bogactwa czy za chlebem ?

Pią 06 Paź, 2006 7:07 am
Marek-

A u nas w biednej kongresówce



no to może na bilet nie mieli

Goralu czy Ci nie zal...
No i z tych okolic byla najwieksza polsa emigracja do USA. To byly wycieczki



a ci na bilet mieli, a co nie można se na wycieczkę pojechać :lol:

Poglądajcie "Gangi Nowego Jorku" tam widać jakie atrakcje na wycieczce dla nich przewidziano, nawet w kamasze od razu mogli pójść.

Pią 06 Paź, 2006 8:24 am
variag


no to może na bilet nie mieli


Mieli, mieli też pieniądze na powrotny.
Dajcie już spokój z tymi przepychankami Kongresówka vs Galicja!

Pią 06 Paź, 2006 12:36 pm
Marek-

Mieli, mieli też pieniądze na powrotny.
Dajcie już spokój z tymi przepychankami Kongresówka vs Galicja!



A góralom zabrakło na powrót, bo pojechali z Open Travel w jedną stronę :lol:

Kto by pomyślał że ta firma ma tak wieloletnie tradycje.

Pią 06 Paź, 2006 1:19 pm
rusznik

Dobra wiec wyjasnilisy sobie spor ze gorale mieli na bilet Mazury prepili kieszonkowe i zostali w Polsce...konczymy na tym dywagacje hej. Co zas sie tyczy broni zakupionej dla potrzeb powstania w Belgi to jak juz pisalem wczeszniej byla to 95% bron Austryjacka roznych modeli....USA zakupilo od Austrji okolo 300.000szt broni i byly to miedzyinnym karabiny i sztucery z zamkami syst. augustina wiec dostarczono je najpiew do Belgijskiego Liege gdzie przeprowadzono transformacje na standartowy zamek kapiszonowy...a tam wlasnie pojawili sie kupcy na bron z Polski i kupili niewielka partje takich gwerow...lorenzy kapiszonowe byly fbrycznie wiec ICH NIE MUSIANO PRZERABIAC i one trafily do polski w wiekszosci z Galicji [taka bida byla ze Galicjoki kupowaly bron dla powstancow :twisted: ] a w mniejszosci z Belgi z transportow dla USA. Cala historja Austryjackiej broni jest w ksiazce Firearms from Europe z USA. Jesli idzie o liczby wyslanej broni do USA to francja jest na szarym koncu listy :twisted: a co dopiero dla bidnych powstancow z Polski.Francja wyslala dlugiej broni palnej do USA 44TYS szt. a Belgia 57tys sztuk....gdzie Ausstrji wyslala samych lorenzow[nowoczesna bron] 200.000!!! sztuk a okolo drugie tyle starej broni roznych modeli.Z Belgi natomiast troche poszlo broni krotkiej w tym rewolwery Lefucheux ktore to te zakupowali polcy.Co zas sie tyczy zmian kalibrow w broni austryjackiej to czasami lorenzy byly produkowane w przepisowym kal. amerykanskim kal. 58 oraz tak tez troche przerobiono starszych typow sztucerow Augustina rozwiercajac lufy z kal.13,9mm na kal .58.

Pią 06 Paź, 2006 1:28 pm
rusznik

Co zas sie tyczy odpowiedzi na zagadke zadano Varjagowi odnosnie sztucera Lorenza od powstanca ze zdjecia...to w jegrach austryjackich jak wiadomo kolega :twisted: noszono pobojczyki do sztucerow przy pochwie od bagnetu....jednak po wojnie 1859/1860 austryjacko-francuskiej zadecydowano wprowadzenie nowego zamka w lorenzach tgz. malego[takiego jak u pistoletow tego modelu] i tez zauwazono ze by nabijaki byly przy broni w kanale pod lozem lufy jak w modelu Lekki Sztucer Jegrow bo tak wygodniej....wiec poszedl zozkaz komiski wojskowej aby wiercic na rusznikarniach pulkowych w starych typach lorenzow kanaly pod lozem i dodawac stalowa tulejke dla pobojczyka a w zakladach zbrojeniowych tak czyniono fabrycznie...wiec patrzcie koledzy jaka to nowoczesna bron mieli powstancy nie starsza niz 3 lata!!!! :D

Pią 06 Paź, 2006 1:41 pm
rusznik

Co zas sie tyczy skad moja wiedza/potwierdzenie faktow historycznych na temat uzbrojenia powstancow ano to ze przegladlem okolo 200-300 zdjec powstanczych i przestudjowalem owe uzbrojenie ikonograficznie jak tez sa zapiski w ksiozkach o powstaniu i pracach historykow ktore wyraznie opisuja gdzie i ile kupowano broni oraz opisy tejze broni. WNIOSEK JEST JEDEN KROLOWALA U POWSTANCOE BRON AUSTRYJACKA ZWANA PRZEZ ROMANTYCZNYCH LAIKOW OD BRONI BELGIJSZKIMI SZTUCERAMI :twisted: :twisted: NASTEPNIE BYLA BRON ANGLO-AMERYKANSKA I POTEM RUSKA A NA SZARYM KONCU BYWALA BRON INNA I CIEZKO WYWNIOSKOWAC JAKA [POMIJAM BRON PRYWATNA I MYSLIWSKA]. Jak rowniez twierdzenie ze broni do zdjec uzyczali fotografowie jest tak glupia ze szkoda gadac...po pierwsze na co fotografom bron wojskow typu Lorenz kosztujaca okolo 5 wyplat robotnika :? po drugie na znanych mi zdjeciach bron sie nie powtarza a CHYBA NIKT NIECHCE ZEMNA POLEMIZOWAC JAKIE MODELE SA NA ZDJECIACH BO JA PRZYNAJMNIEJ ROZPOZNAJE CZY TO AUGUSTIN CZY LORENZ :D . Doszlem do tego wniosku tez ze rewolwer syst. Adamsa sa czesciowo u powstancow nienieckie i angielskie lecz kilku powstancoe z Galicji posiada na zdjeciach takie rewolwery Dorn Rewolwer kal.13,90mm produkcji austryjackiej jak i szable tez krolowaly austryjackie modele 1845 i 1850 zadzej 1861 oficerowie mieli aystryjackie szable m1837[zwane w polsce glupio wegierkami] oraz m1861...Langiewicz wlasnie jest na zdjeciach z szabla M1837 itp itd. Proponuje zamieszczac zdjecia i wtedy mozna by bylo opisywac poszczegolne uzbrojenie co widac i sami koledzy sie przekonacie jak to wygladalo hej.

Pią 06 Paź, 2006 1:50 pm
variag


wiec patrzcie koledzy jaka to nowoczesna bron mieli powstancy nie starsza niz 3 lata!!!!


ha ... ha ... ha ... jakie śmieszne ...
Komisja ds zakupów była zobowiązana do kupwania tylko broni kapiszonowej. Miała wręcz zakaz kupowania broni nowoczesnej do której mogło zabraknąc amunicji.

USA zakupilo od Austrji okolo 3000.000szt broni i


Nie za dużo czasem o jedno zero? :lol:

Co zas sie tyczy zmian kalibrow w broni austryjackiej to czasami lorenzy byly produkowane w przepisowym kal. amerykanskim kal. 58 oraz tak tez troche przerobiono starszych typow sztucerow Augustina rozwiercajac lufy z kal.13,9mm na kal .58.


Ja akurat spotkałem się z całkiem inną opinią, że większość była rozwiercana (przynajmniej te co szły do Unii) na kaliber .58

karabiny i sztucery z zamkami syst. augustina wiec dostarczono je najpiew do Belgijskiego Liege gdzie przeprowadzono transformacje na standartowy zamek kapiszonowy...a tam wlasnie pojawili sie kupcy na bron z Polski i kupili niewielka partje takich gwerow...lorenzy kapiszonowe byly fbrycznie wiec ICH NIE MUSIANO PRZERABIAC i one trafily do polski w wiekszosci z Galicji [taka bida byla ze Galicjoki kupowaly bron dla powstancow


A jakie zakłady w Liege zajmowały się transformacją tych Lorenzów?
Co do funduszów w powstaniu temat jest dobrze opracowany.
Więc nie wymyślaj bajek ruszniku. W Kongresówce zbierano podatki na cel powstania.
A może przytoczyć ci opinie (w oparciu o materiały pewnie dla Ciebie mało wygodne) o Waszych powstańcach co to na widok Rusków spieprzali do Galicji jak zajace?
Wręcz jak dezerterzy, porzucając po drodze te "cudowne" Lorenze ...
Śmieszne, prawda?

Pią 06 Paź, 2006 7:57 pm
sas88

O jakich materiałach piszesz? Bo ja pamiętam z pamiętników Stefana Brykczyńskiego, że o Galicyjakach wyrażał sie dobrze. Nienajlepsze zdanie miał natonmiast o Żuawach, no ale to pewnie nie byli ci od Rochebrune'a.

Pią 06 Paź, 2006 10:01 pm
rusznik

Varjag komisja miala zakaz kupowania na amonicje scalona bo takowej amonicji ni jak nie da sie fabrykowac w warunkach partyzanckich. Faktycznie o jedno zero za duzo czyli ma byc 300 tysiecy sztuk. Varjag przestan czytac te czytanki rodem z PRLu o powstaniu...bo chyba chcesz obrazic Zulawow Smierci bo Ci byli z Galicji.

Pią 06 Paź, 2006 10:30 pm
jacek sygula

dzięki za lekcje historii-tego sie nieda przeczytać w książkach szkolnych-pozdrawiam

Sob 07 Paź, 2006 2:43 pm
Mariusz W.

Mam komplecik, Dornszucen i nabijak oryginalny ,z ozdobnie wytoczoną główką z drewna orzechowego,sam stempel ma pogrubioną końcówkę z mosiężną opaską.Pozdrawiam Mariusz.

Sob 07 Paź, 2006 5:48 pm
rusznik

No wlasnie Marjuszt takie pobijaki z orzechowym/drewnianym grzybkiem pod dlon byly w Dorn i Jeger sztucerach Lorenza z 1854 do 1860 potem dawano nabijak/pobojczyk pod loze lufy.Tradycja noszenia pobojczykow osobno od broni zrodzila sie u cesarskich strzelcow/jegrow okolo 1760 roku i trwala do 1860r...w broni kawaleryjskiej byla podobna historja i pobojczyki od pistoolcow i karabinkow noszono przy bandoljerze z dodatkowa rzeniena smycza zabezpiczajaca przed zgubieniem.

Pon 09 Paź, 2006 12:33 pm
Roe Dorsz

Jak rowniez twierdzenie ze broni do zdjec uzyczali fotografowie jest tak glupia ze szkoda gadac...po pierwsze na co fotografom bron wojskow typu Lorenz kosztujaca okolo 5 wyplat robotnika :? po drugie na znanych mi zdjeciach bron sie nie powtarza a CHYBA NIKT NIECHCE ZEMNA POLEMIZOWAC JAKIE MODELE SA NA ZDJECIACH BO JA PRZYNAJMNIEJ ROZPOZNAJE CZY TO AUGUSTIN CZY LORENZ :D . Doszlem do tego wniosku tez ze rewolwer syst. Adamsa sa czesciowo u powstancow nienieckie i angielskie lecz kilku powstancoe z Galicji posiada na zdjeciach takie rewolwery Dorn Rewolwer kal.13,90mm produkcji austryjackiej jak i szable tez krolowaly austryjackie modele 1845 i 1850 zadzej 1861 oficerowie mieli aystryjackie szable m1837[zwane w polsce glupio wegierkami] oraz m1861...Langiewicz wlasnie jest na zdjeciach z szabla M1837 itp itd. Proponuje zamieszczac zdjecia i wtedy mozna by bylo opisywac poszczegolne uzbrojenie co widac i sami koledzy sie przekonacie jak to wygladalo hej.



Co do tych zdjęć to mam książkę "Fotografie Powstańców Styczniowych" Leszka Machnika i pozwoliłes zeskanować sobie fragment dotyczący broni występującej na zdjęciach:



Myślę że to trochę wyjaśni w tym temacie (zdjęć do których są odnośniki nie skanuje - za dużo, ale polecam tą literaturę)

Pon 09 Paź, 2006 1:11 pm
variag

Cóż, fotografia była w tym okresie dziełem sztuki, drogim i w pewnym sensie elitarnym.


Varjag komisja miala zakaz kupowania na amonicje scalona bo takowej amonicji ni jak nie da sie fabrykowac w warunkach partyzanckich. Faktycznie o jedno zero za duzo czyli ma byc 300 tysiecy sztuk. Varjag przestan czytac te czytanki rodem z PRLu o powstaniu...bo chyba chcesz obrazic Zulawow Smierci bo Ci byli z Galicji.


Nie chcę nikogo obrażać, ale jeśli ci tak bardzo zależy odszukam ten pamietnik, nie jest on z PRL-u tylko z Powstania Styczniowego.
Na pewno bardzo surowy w swojej ocenie, przecież wiele partii powstańczych było w walce rozbijanych, rozpraszanych, czy wręcz rozpuszczanych przez swoich dowódców.
Czasami kończyło sie to nawet sądem i wyrokami, choćby uniewinniającymi, ale świadczy to o duzej powadze problemu.

Co do zakupionych Lorenzów, ok 100.000 sztuk zakupiła Konfederacja i ok 200.000 Unia, z tym że na pewno te ostatnie zostały rozwiercone na przepisowy kaliber .58
Straciły przez to pewnie dużo na celności, bo pomimo opracowania pocisku kompresyjnego kaliber .58 (typowe były tam ekspansywne Burtona Minie) nie spotkałem się z jakimiś zachwytami nad tym karabinem w USA.

Pon 09 Paź, 2006 2:01 pm
rusznik

Roe jak wynika z zamieszczonego prze Ciebie tekstu/skanu z albumu o zdjeciach powstancow styczniowych[ktory kiedys mialem pozyczony od kolegi i przestudjowalen sprawe doglebnie] AUTOR TEGO TEKSTU JEST KOMPLETNYM LAIKIEM I DYLETANTEM BRONIOZNAWCZYM!!! i to dzieki jego tekstom w tym albumie poszla glupia fama w polske ze powstancy ze zdjec mieli rekwizyty broni od fotografa GLUPOTA DO POTEGI I NIEZNAJOMOSC BRONI :twisted: :twisted: Wiec prosze kolego o zamieszczanie skanow zdjec powstanczych a jak okresle/napisze co widac z uzbrojenia na owych zdjeciach a koledzy sami sie przekonaja jako glupota jest ten teks/skan umieszczony powyzej....zreszta sam ator pisze ze chyba widac rewolwerch Lefucheux i w innych zdaniach podobne znaki zapytania odnosnie rodzaju broni.Jak tez ubiur/umundurowanie powstancze chce glab okreslac z 100% DOKLADNOSCI z czarnobialych zdjec z przed 150 lat ha idjota :twisted: toz kolorkow nie widac,gosc chyba ma rendgena w oczach...A lbum jest fajny bo zawiera wiele zdjec powstancow z bronia niestety autor tekstow do bani :twisted:

Pon 09 Paź, 2006 2:11 pm
rusznik

Tak Varjagu nie bylo zachwytu na karabinem Lorenza w USA a to wynikalo z zlej amonicji i przerubek na kal.58 co pogorszylo wlasciwosci balistyczne broni....Jednak kiedys czytalem orginalny tekst[na internecie] napisanego przez oficera uni ze karabiny Lorenza byly bardzo celne i sprawne dopuki byla do nich orginalna europejska amonicja kal.54 a gdy ta sie skonczyla i przyslano nowa produkcji amerykanskiej czar prysnol. Co do oceny powstancow rodem z Galicji to gdyby nie oni i ich pomoc zbrojeniowa to w Kongresowce walczono by z zaborca moze ze dwa miesiace :twisted: a nie ponad rok...a to ze faktycznie niektore oddzialy z galicji byly rozbijane juz podczas pierwszej bitwy z wrogiem i potem polaki biadolily i psioczyly nat tym zdazeniem nie patrzac takim samym faktom po swojej stronie swiadczy tylko o zazdrosci kongresowki chocby uzbrojenia itp.

Pon 09 Paź, 2006 3:23 pm
variag

Rusznik, rozbijane były i oddziały z poznańskiego i oddziały z kongresówki.
Nie było tutaj większej różnicy, porzucali broń i jedni i drudzy.
Co do czasu trwania powstania, jego termin został co najmniej sprowokowany przez stronę rosyjską, planowany termin to wiosna 1863.
Więc jak na warunki w których ono wybuchło to i tak długo trwały walki.
Zasługa w tym i ochotników z Galicji, i z poznańskiego, z Kongresówki jak i ochotników (lub wręcz dezerterów) innych narodowości.
A szans nie mieliśmy i tak, czy to zimą czy wiosną.

Też przeglądałem kiedyś strony poświęcone Wojnie Secesyjnej i raczej mało spotykane są wykopki oryginalnych pocisków kompresyjnych kaliberu .54
Po stronie Uni dominował pocisk kompresyjny kaliber .58, nie wiem jak było po stronie Konfederacji, ale zapewne obydwie strony kożystały ze zdobytej na przeciwniku broni.
Pisałeś wcześniej że tylko nieliczne Lorenze były rozwiercane, a może tylko nieliczne wysyłane do USA pozostały w oryginalnym kalibrze?[/url]

Pon 09 Paź, 2006 4:19 pm
rusznik

Wedlug ksiegi Firearm Forom Europe pisza dokladnie kto i ile zakupil,jaki handlaz i jake modele przywiozl z europy i w jakich pulkach sluzyly. Wiec Wszystkich modeli/typow broni z Austrji Unia zakupila 362,000 sztuk Poludnie zakupilo okolo 100,000 sztuk najprawdopodobnie Lorenzow roznych typow. W tej ksiazce jest caly opis produkcji Lorenza w Austrji i amonicji[wykonywano pociski metoda tloczenia na zimno z preta olowianego]...Muszkietow gladkolufowych M 1842 kal.70 przyslano 68 TYSIECY ,karabinkow kawaleryjskich z lufa gwintowana syslemu Delvigne kal.71 przyslano 10 TYSIECY , Karabinow strzelcow M1842 i 1849 w kal.71 przyslano 9,982 i 26 tysiecy szt. , karabinow saperskich M1842 w kal.71 23 tysiace, Lorenzow M1854 w kal.54 w przyblizeniu ocenia sie na okolo 250.ooo sztuk w tym sztucerow Lorenza bylo 7,292 sztuki...Jednak nie podaja dokladnie jak to bylo z tymi rozwierconymi na kal.58,pisza tylko ze roznie to bywalo z tym kalibrem i przypuszczaja ze zostalo zamowione i w tym przerobione na kal.58 okolo 100.000 sztuk Lorenzow.Super lektura polecam :D

Gdzie można kupić karabinek PCA Umarex Jagd ?
Czy można uzyskać opinie o karabinach Davide Petersoli.
Dla Kolegow. którzy cisnienie mają tylko w karabinkach.
Zawody KARABIN NAPRAWDĘ DOWOLNY - "LATO 2007"
KARABIN NAPRAWDĘ DOWOLNY - zawody w Chełmie,7-8 października
Zakup karabinu CP -prośba o pomoc
Czy ten karabinek spełnia wymagania regulaminu HFT
  • notebook hp pavilion dv 9000
  • witold;gawdzik
  • kabareton 2000 opole
  • ZICATARSKI;MACIEJ
  • karykatura prl
  • Katalog tematów z for dyskusyjnych ; Strona Główna